wtorek, 19 lipca 2011

pink cigarette

Dać się ponieść wakacjom w mieście. Planować życie z co najwyżej minutowym wyprzedzeniem (chciałabym!), z wypiekami na twarzy wybierać filmy, które koniecznie należy zobaczyć na festiwalu Nowe Horyzonty, objadać się słodkościami, bez chwili skruchy, że za jakieś 6 lat powróci wyrzut sumienia, myśleć, że ma się piękne życie i trzeba to uczcić butelką oranżady wypijanej pomiędzy filmem o aborcji, a debatą feministek, melancholizować się, w towarzystwie zachowywać resztki błyskotliwości, jeździć na rowerze, wstawać nieprzyzwoicie późno, odurzać się słońcem, biegać w deszczu, tworzyć chaos, zaciągać się cynizmem, czytać niehigienicznie, pozwalać zbaczać myślom z utartej drogi.

właśnie to będę robić w tym tygodniu

hoodie: the orphan's arms, shorts: stradivarus, headband: iloko, sunglasses: vintage shop, shoes: BC footwear, bag: h&m

sobota, 16 lipca 2011

wino, kobiety i śpiew

Dwa lata temu, w dniu swoich urodzin napisałam post,w którym życzyłam sobie kilku rzeczy .Dzięki temu, iż przyczyniłam się do realizacji niektórych z nich, udało się je ziścić. Dziś przychodzi mi do głowy tylko jedno życzenie, które już nigdy się nie spełni: chciałabym, żeby mój najukochańszy pies żył, bo wziął mi skurwysyn i umarł, czego nie mogę mu wybaczyć.

We fragmencie z wulgaryzmem parafrazuję cytat Stasiuka, żeby nie było, że jestem jakąś prostaczką.

Więc tak dla odmiany, zamiast pisać mi sztampowe 'sto lat', powiedzcie czego życzyć Wam?

dress: asos (sh), scarf- second hand

czwartek, 14 lipca 2011

Face of Jesus in my soup

Spódnica w paski urzekła mnie już dawno. Podoba mi się szalenie, choć napis na metce 'Zara' w wolnym tłumaczeniu znaczy niewątpliwie: 'zrobiona najtańszym kosztem, źle i ze słabego materiału, wyrzuć mnie po trzech praniach'. To wszystko nie zmienia faktu, że raz na jakiś czas daję się nabrać na ciekawy wzór, ładny kolor albo dobry fason, nie bacząc na czyhające skutki uboczne. Ale co tam, są wakacje, można poszaleć!

Zestaw denerwująco prostacki i nawet irytujący (bo ach, ten krzyż, zgryźliwy uśmiech i myśl, że oto może zostanę w końcu trendsetterką podkultury) uświetniają choć trochę okulary. Sklep www.szkła.com zrobił mi prezent na urodziny i mogłam sobie wybrać dowolny artykuł z asortymentu. Zdecydowałam się na model Ray-Ban Aviator - nie mam jeszcze takiego fasonu w swojej kolekcji, a poza tym dobrze mieć w końcu okulary, które naprawdę zabezpieczają wzrok przed promieniami UVA/B i posiadają filtr polaryzacyjny. Miła odmiana, po latach noszenia tanich egzemplarzy, które może i fajnie wyglądają, ale w rzeczywistości oprócz funkcji estetycznej nie spełniają żadnej innej.


 

skirt: zara, t-shirt: atmosphere, bag,shoes: romwe, sunglasses: Ray Ban (www.szkla.com)


wtorek, 5 lipca 2011

where is my mind?

Przed Wami ostatnia porcja zdjęć z akcji Stradivarius:

sobota, 2 lipca 2011

bardzo się boję być jedyna w swoim rodzaju

Przed Wami kolejna stylizacja ze współpracy z marką Stradivarius.

Można podziwiać dziś moje udo, nieskażone jeszcze cellulitem (to m'ironia rzecz jasna)
a z takimi oczyma to ja się już urodziłam, proszę państwa.


all clothes: stradivarius