poniedziałek, 31 stycznia 2011

gordon

Aby zaprzeczyć stwierdzeniu 'wypruwam sobie żyły w robocie, której nienawidzę, żeby kupować rzeczy, których nie potrzebuję' nie chodzę na zakupy i dziś z godnością prezentuję wam starości z mojej szafy. Jedynym nowym elementem jest kurtka/żakiet/wdzianko, whatever od ROMWE.

Chodzę głośno stukając obcasami o posadzkę na klatce schodowej. Jestem w pełni świadoma niebezpieczeństwa, jakie czyha na mnie po drugiej stronie judasza, za dębowymi drzwiami sąsiada, który prawdopodobnie już nerwowo wystukuje na klawiaturze swego telefonu numer interwencyjny. Cóż się dziwić, w Polsce ludzie nie dzwonią na policję, kiedy ktoś na ich oczach kradnie ci torebkę, nie dzwonią też wtedy, kiedy ktoś rytmicznie kopie cię po głowie. Ale dzwonią, kiedy zastawisz im bramę wjazdową swoim samochodem albo kilkasz zbyt głośno myszką w swoim mieszkaniu.
DSC_0218 (432x650)

DSC_0274 (432x650)

DSC_0227 (650x432)

DSC_0250 (650x432)

www (650x478)
fot. Paweł

jacket: Romwe, trousers: tally weijl, bag, hat, scarf: vintage, shoes: bullboxer (tk maxx)

środa, 26 stycznia 2011

sebum elebum

*w Japonii na sklep 7 eleven mówią sebum elebum, strasznie mnie ten zwrot roczczula, stąd tytuł ;)

dziś stylizacja bez większych atrakcji, ale nie będę udawać, że chodzę ekstrawagancko ubrana, skoro na co dzień wyglądam mniej więcej tak

kozaki pojawiają się na moim blogu dopiero drugi raz, a zdecydowanie najczęściej noszę je tej zimy. są ciepłe, wygodne i nie przemakają. ta ostatnia kwestia nawet mnie zdziwiła i stwierdziłam, że albo są z dobrego materiału, albo ja tak mało wychodzę na dwór. nie wiem.

zdjęcia powstały dzisiaj rano, na zasadzie 'ej, Paweł, weź wstań i zrób mi szybko zdjęcia pod klatką', także wszelkie cienie pod oczami i nieostrości należy nam wybaczyć

2 (650x432)

DSC_0260 (650x438)

DSC_0278 (432x650)

fot. Paweł
dress: atmosphere, blouse: h&m, turban: tk maxx, shoes: second hand, necklace: lui.et moi

ps. Koszulkę Brashy Couture wygrywa Róża (gildak@op.pl) Gratulacje!

piątek, 21 stycznia 2011

jesteśmy przynętą kochanie

dziewczyna o rudych włosach i niebieskich płonących oczach
nazywająca siebie czasem pensjonarką uśmiechnęła się,
a swoim kolorowym odzieniem zawstydziła przechodniów

oprócz standardowych tyrad postanowiła zostawić dziś swojego czytelnika z obrazem,
gdyż jej słowo pisane chwilowo zaniemogło

ament


DSC_0089 (650x432)

DSC_0102 (432x650)

DSC_0130 (432x650)

DSC_0154 (432x650)

DSC_0172 (432x650)
photo: Paweł

Przupominam o KONKURSIE

trousers: h&m, coat: h&m, blouse: tk maxx, headband: river island, shoes: bullboxer

czwartek, 20 stycznia 2011

Brashy Couture

Koszulkę dostałam w prezencie od sklepu Brashy Couture, który to sklep wielbię za ciekawe nadruki.

1 (649x650)

DSC_0016 (432x650)

DSC_0062 (556x650)

DSC_0014 (432x650)

photo: Paweł

sweater: tk maxx, t-shirt: brashy couture, skirt: h&m, scarf,bag: vintage, jewellery: lui.et moi

wtorek, 18 stycznia 2011

Drink it, drink it, snort it, smoke it


Sukienka z cyklu 'po młodszej siostrze', stylizacja w konwencji 'żałoba po kocie'.
(oba cytaty pochodzą z ust mojej mamy)

Dziękuję Pawłowi, że znosi moje pseudopozy, wygłupianie się, ciągłe gadanie w trakcie
robienia zdjęć i wybuchy śmiechu. Ale kto by się nie śmiał, gdyby w kadr wszedł mu ELVIS
Dla jasności, to nie mój pies. Mój Borys ma godność.

Dziewczynom z Ptysia dziękuję za cudowną torbę. Większość kobiet marzy o torebkach Chanel
czy Hermesa, tymczasem moją ulubioną torebką jest płócienna siatka na zakupy mojej
współlokatkorki, którą ukardłam jej z kaloryfera w kuchni. Nie ma wg mnie wygodniejszych toreb,
od tych płóciennych, wrzucam do nich pół mieszkania i nadal jest miejsce na zakupy i książki z
biblioteki.

Dziś  dodatkowo oprócz zdjęć mam dla Was video.

DSC_0049 (432x650)

DSC_0040 (650x432)

DSC_0095 (650x432)

DSC_0133 (650x432)

DSC_0163 (650x432)

DSC_0195 (432x650)






photo&video Paweł

dress: asos, hat: vintage, shoes: bronx, necklace: troll, bag- Ptyś

niedziela, 16 stycznia 2011

New York, New York

kocham cię miasto, czule.

New York (13) (432x650)

f682d019d2 (410x650)

New York (2) (432x650)

New York (10) (650x432)

New York (22) (650x432)

New York (27) (650x448)

DSC_0144 (650x432)

wspomnienia powinno się przechowywać wyłącznie w nas samych. pozwalać czasowi zniekształcać je,
zacierać i rozmywać. tylko wtedy mają jakiś sens. można potem wydobywać je z pamięci, wypłukane i wygładzone niczym kamienie z dna rzeki, próbować odnajdywać pierwotny kształt. omijać, co nieistotne, dodawać to, czego brak, rekonstruować zagubione szczegóły.
tworzyć z nich nową wersję przeszłości.
bez żadnych ograniczeń

PS. Przypominam o KONKURSIE TRENDSETTERKA, trwa do końca dzisiejszego dnia.

piątek, 14 stycznia 2011

święta samotność drapaczy chmur i chodników

jestem wspaniałym elastycznym manekinem

DSC_0771 (465x700)

DSC_0791 (465x700)

DSC_0811 (447x700)

DSC_0834 (434x700)

fot. Paweł

skirt: new look, blazer: tk maxx, hat, belt: vintage, shoes: bronx

piątek, 7 stycznia 2011

kinderbal

Jestem za stara na wizyty w klubach tanecznych, clubbingi i tym podobne sprawy mnie nie bawią, w takich miejscach czuję się jak zdewociała, nudna ciotka.

Sączę zbyt drogie drinki i obserwuję inne dziewczęta, które wiją się przy barze jak shakira, prześcigają się w zawodach, która będzie wyglądać bardziej kurewsko, zrobi głębszy skłon głową w kierunku parkietu, wypychając niemal swój tyłek z bioder lub kiedy startują do boju w konkurencji, która z największym przytupem zaprzyjaźni się z podłogą. i mają na sobie sukienki bardziej strojne, niż ja na studniówce. wypadam blado w swoim awangardowym kapeluszu, siedząc pod ścianą, bo nie bawią mnie hity jeden po drugim. danceflor wypchany po brzegi wystylizowaną na you can dance młodzieżą, a co drugi koleś wygląda tak, że mam ochotę wysłać SMS o treści POMAGAM.

śmieszą mnie ci ludzie, którzy chcą być tym, kim nigdy nie będą, dziewczynki, do których mam ochotę powiedzieć 'dziecko' i pewnie bym to zrobiła, gdyby nie fakt, że pomimo dziesięciu lat różnicy są ode mnie bardziej wyrośnięte. zwłaszcza w klatce piersiowej.

STYLIZACJA KONKURSOWA LEVI'S
stylizacja Levis

wtorek, 4 stycznia 2011

New Zealand...

Wspomnienie Nowej Zelandii...
Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę.


11111111111111 (432x650)

cardigan- second hand, t-shirt- sisters point, trousers- stradivarius, saszki: h&m

fot. Paweł
[Nowa Zelandia, źródła geotermalne, sierpień 2010]

niedziela, 2 stycznia 2011

Je te plumerai la

W tym sezonie wyprzedażowym upadłam na głowę i poszłam na zakupy (szok, dewiacja!)
Na szczęście zachowałam resztki swojego od lat budowanego wizerunku nonkonformistki, nie dałam namówić się na pseudopromocje, gratisy, sukienki non iron przepocone pod pachą przez osoby mierzące, ani na fatałaszki z h&m, które zdążyłyby się zeszmacić, zanim doniosłabym je do domu. Zakupiłam towary w ich pierwotnych cenach i objuczona jedną torbą opuściłam targowisko próżności.

Uwielbiam wszelkie nakrycia głowy, kolekcjonuję je z wielkim namaszczeniem. Czapka a'la turban wywołuje uśmiechy na twarzach starszych pań, które mijam spacerując ulicami mojego miasta. Wyciągam wtedy z kieszeni swoje uczone dłonie i pokazuję im peace. Świat należy do nas.

DSC_0743 (425x750)

DSC_0775 (750x527)
DSC_0777 (750x499)
DSC_0788 (750x640)
fot. Paweł

turban- tk maxx, coat- h&m, dress- tk maxx, h&m, shoes- reserved
btw. buty są tak kurewsko niewygodne, że chyba pan bóg pokarał mnie za wszystkie złe uczynki, każąc je kupić.