Tu byłem. Tony Halik
Głosiłam z piętnaście razy w ciągu ostatniego miesiąca, że wybieram się na Blog Forum Gdańsk. My szatniarki, miałyśmy się tam pojawić tłumnie, by w realu skonsumować naszą wirtualną znajomość.
Gdzie wtedy byłaś Ryfko, Agatiszko, Lumpexoholiczko?
Relację rozpoczynam od przedstawienia głównych bohaterów mojego pobytu w Gdańsku:
Eliza Barbara, znana Państwu również pod mniej wyszukanym nickiem 'fashionelka' urzekła mnie przede wszystkim swoim słodkim głosem. Jest zabawna, urocza (nie to, co na blogu) a w dodatku zabrała ze sobą torebki przekraczające równowartość dobrego telewizora (możną ją nienawidzić. TERAZ). Na znak spoufalenia z moją osobą uznaję fakt przybycia do mojego pokoju o 5 nad ranem w samych majtkach.
Imprezę w pokoju rozpusty zaszczycił swoją obecnością polski Tom Hanks (pospolicie zwany Jarkiem Rybusem), który jest szalenie sympatycznym i przezabawanym facetem. Wciąż czeka na Oscara za 'Blogersów'.
Segritta skradła me serce swoją anielską twarzą, zwabiła do pokoju wiśniówką, a później uciekła. Wybaczyłam jej, bo ubiera się lepiej, niż niejedna polska szafiarka, a to się ceni (ps biorę się dzisiaj za segrittkę ;)
Dorota Kamińska była moim wiernym kompanem podróży, umilała opóźnienie samolotu szalonymi historiami, a poza tym jest mądra, piękna i utalentowana (też można ją nienawidzić)
Do Kominka (taki tam polski bloger) trzeba było przepychać się łokciami przez tłumy fanek. Ale było warto!(jego nazwisko w sanskrycie znaczy ponoć 'zajebisty')
Paweł Opydo to człowiek, który pije drinki, podczas kiedy kobiety piją czystą, jest ponoć hejterem, ale w towarzystwie moim i Elizy był raczej pokorny. Jest wygadany i ma ciętą ripostę, a to lubię. Jako jedna z nielicznych osób na świecie (razem ze mną, ma się rozumieć) dostąpił elitarnego zaszczytu przesłuchania singla Fashionelki. Pawle, mam go na dysku, więc możemy do woli szantażować Elizkę.
Z Pawłem Nowakiem dotarliśmy wspólnie na szczyt. Och, jak on dobrze rozumie, że szatniarki i wysokie obcasy nie lubią się wcale, ale to wcale z kostką brukową i pagórkami.
Panel dyskusyjny, w którym brałam udział. Od lewej: Magda Umer, Dorota Kamińska, ja, Fashionelka, Kominek. Prowadził: Jarek Rybus.
W przelocie poznałam LekkoStronniczych - oglądając ich podcast zastanawiałam się momentami, czy oni aby na pewno są normalni. Okazało się, że może i lekko nie, ale mówili do rzeczy i ich żywiołowe wystąpienie na zawsze pozostanie w moim małym serduszku.
Z branżowego podwórka miałam przyjemność poznać: Kapuczinę, Kayaretro, Fashioterkę (wnioskuję o prywatny mikrofon dla tej pani na kolejnej edycji BFG), Pisulę oraz Anię z bloga Moda na strychu. Nie było zbyt dużo czasu, żeby pogadać, ale sam widok dziewczyn wspierających nas na widowni ogromnie mnie ucieszył. (Tak, macie rację, wymówka z brakiem czasu jest do dupy).
Na pochwały zasługuje także warsztat literacki prowadzony przez Anię Luboń z Elle. Zainspirował mnie on do kilku zmian na blogu. O tym już niedługo.
Pozdrawiam również wszystkich, których zapomniałam wymienić, a których miałam możliwość poznać.
Impreza integracyjna. Od lewej: Pisula, ja, Fashionelka, Paweł
Jeśli chodzi o organizację całego przedsięwzięcia, ogromne podziękowania należą się Ewie Protaziuk i Krystianowi Cieślakowi, którzy zadbali, by wszystko odbyło się na najwyższym poziomie. Od momentu przygotowań po zakończenie imprezy nie wyszli ze swojej roli. (sygnał na brawa)
Podsumowując było bardzo inspirująco, intrygująco i dla takich wydarzeń naprawdę warto być blogerem,
aha. klopsy były niedobre i tak, zdaję sobie sprawę, że moja relacja przybiera postać burdelu, ale mam przeciąg w głowie i cytując moją ulubioną blogerkę, czekam aż z chaosu wyłoni się kosmos.
dziękuję za uwagę oraz do zobaczenia za rok!
(relacje innych blogerów znajdziecie na oficjalnej stronie Blog Forum Gdańsk)



Bardzo się cieszę, że mogłaś "nas" reprezentować:)
OdpowiedzUsuń na zawszeZa rok tam bedę! :)
OdpowiedzUsuń na zawszePluje sobie w stopy, że nie miałąm jak jechać, szczególnie, że byłaś tam Ty:( I po tej trelacji jeszcze bardziej mi smutno bo ja tak z całego serca kocham wiśniówkę...
OdpowiedzUsuń na zawszepo tej relacji ewidentnie żałuje i juz lecę wszystkich poznać ;)
OdpowiedzUsuń na zawszepopraw sobie błąd, pisze się "aha"
OdpowiedzUsuń na zawszemaja
Wiedzialam ze nalezy wymyslic cos bardziej wiarygodnego od pracy. No bo kto to widzial by w sobote i to Taka sobote byc w pracy?! Grubymi nicmi bylo to szyte. Nastepnym razem postaram sie o nardziej wiarygodna since-fiction-wymowka story zeby zasiac chocby ziarno niepokoju "a moze faktycznie nie mogla?". Tymczasem pozostaje mi sie kajac nisko nalewajac kolejne szklanki wysoko stezonego promilami napoju sluchajac opowiesci o legendach internetu ktore czytam od lat i od spotkania z ktorymi moj leniwy zad i mozg tak dennie sie wykpily ;)
OdpowiedzUsuń na zawszePrzyczytalam kilka relacji z tego wydarzenia i Twoja zalicza się rzecz jasna do najlepszych.
OdpowiedzUsuń na zawszeOglądając relację widywałam Cię na widowni, ale jestem strasznie zła, że przegapiłam wystąpienie Twoje i Fashionelki. Liczę, że Kominek wrzuci jakąś powtórkę....
Dostalam zaproszenie na BF, ale pewnie się domyślasz, że nie miałam za bardzo jak przyjechać. Za rok przygotuję się na to, że mogę dostać je ponownie i wtedy będę mogła lepiej to wszystko zaplanować. Ryanair lata z Birmingham do Gdańska, więc może akurat znajdę jakieś bilety;).
Pewne jest jedno, jeżeli pojawie się na przyszłorocznym BF, to mikrofonu do ręki nie wezmę;).
Nie wiem co napisać, żeby tak już w pierwszym zdaniu mnie zgnieść? W "P.S.-ie" jakoś bym to zniosła :(
OdpowiedzUsuń na zawszeA wiesz czego najbardziej żałuję? Że to nie do mnie zapukała o 5 nad ranem Eliza w samych majtkach :D
@Maja, dzięki za czujność
OdpowiedzUsuń na zawsze@Erill - następnym razem wezmę Cię siłą
@Ula - nie jestem zadowolona ze swojego wystąpienia, raczej nie błysnęłam elokwencją :>
Noo, szkoda, że Cię nie było. Była dosyć spora grupa 'kulinarek', z pewnością znalazłabyś z nimi wspólny język. I mam nadzieję, że spotkamy się wcześniej, aniżeli za rok. Proponuję Wrocław :)
Hehe ;) deal ;)) do pracy wydeleguje hologram ;P
OdpowiedzUsuń na zawszeUroczo wyszłaś i bardzo ciekawy opis :)
OdpowiedzUsuń na zawszexoxo.
Błyszczenie w języku pisanym nie musi oznaczać świetnych wystąpień na scenie/przed kamerą.
OdpowiedzUsuń na zawszeMi nie wychodzi ani jedno, ani drugie, więc nie martw, jak uda mi się obejrzeć powtórkę, to będę wyrozumiała;)). Ty przynajmniej jesteś świetna w jednym:P.
Powinnam dotrzeć do Wrocławia na wakacje, więc może rzeczywiście poznamy się przed październikiem;).
Hej Kochana :) Co do mikrofonu to już wkrótce wielka niespodzianka będzie :D Strasznie się cieszę, że mogłam Was poznać, super było ale faktycznie szkoda, że tak mało czasu i nie da się godzin porozciągać :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNigdy nie zapomnę tej nocy, kiedy leżałaś obok mnie na łóżku. Elizy.
OdpowiedzUsuń na zawszeMusimy to powtórzyć.
--
K.
Taaaak bym chciała poznać bloggerów na takim evencie! ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeUuu,narobiłaś mi fejmu, tj. jakoś podejrzanie mi obserwatorek przybyło.
OdpowiedzUsuń na zawszePołechtana się mile poczułam (zawsze mnie to ,,połechtanie'' rozwalało).
Coś taka milusia właściwie żeś jest, śliczna,hmm?
Eventu zazdroszczę, nie powiem i samolotem,fiufiu, na wypasie! A inne bloggerki,a raczej perspektywa poznania tychże jest straszna nieco,internet to jednak wieeeesz.
Idę oglądać tapmadl i patrzeć jak kretyni poniżają kretynki, rozrywki smutnych,przegranych ludzi,ot co...
muamua, you made my day!
Zazdroszczę takiego spotkania:) fajna sprawa!
OdpowiedzUsuń na zawszeGratuluję panelu.
OdpowiedzUsuń na zawszeObroniłaś szafiarki bo Fashionelka nie wypadła dobrze , oględnie mówiąc...
zaintrygował mnie komentarz "K." :D
OdpowiedzUsuń na zawszea tak poza tym to również bardzo się cieszę że choć przez chwilkę mogłyśmy pogadać, wystąpieniem się nie przejmuj przynajmniej dzięki Tobie było zabawnie :)