Według ostatnich, cieszących krew w żyłach doniesień, tej jesieni będziemy chciały chodzić tylko i wyłącznie w pelerynach (DKNY, Lanvin, Rick Owens, Rag&Bone). Ten rodzaj odzienia ma w sobie coś teatralnego, ale żeby nie popadać od razu w dramatyzm, wybrałam krótką wersję narzutki. Taka nowa forma okrycia wierzchniego przypadła mi ostatnio do gustu. Co prawda póki co, mogę pochwalić się jedynie dwiema pelerynami w szafie i niewiedzą - co zrobić z rękoma, które momentami żyją mi całkiem osobno (może ich wtedy nie doliczać do siebie?), ale jestem na dobrej drodze do kolejnego zakupu.

fot. Paweł
dress: asos, hat: vintage, shoes: camaieu
Istota ludzka jest coraz bardziej ucywilizowana. Korzystamy z kuchenek mikrofalowych, smartfonów, tabletów, samolotów. Ale w głębi serca niektórzy z nas na zawsze pozostaną włóczykijami. Czyż nie?




Venila Włóczykij, to mi się podoba. Powiedz tylko jeszcze kiedy znowu do Warszawy dowędrujesz, bo się stęskniłam.
OdpowiedzUsuń na zawszePS. Piątka za kapelusz, zamierająca część garderoby, nie wiadomo czemu.
pelerynka ciekawa :) całość b. fajna :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak dla mnie, całkiem spoko zestaw ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeAle Ci Paweł piekne zdjęcia zrobił:) peleryny i różnorakie kocyki wielbię, a ta Twoja mi się tak 'pieruńsko' podoba, że łoch! Szał pał Piękna:D
OdpowiedzUsuń na zawszezłapała mnie nuta nostalgii. czytałam sobie zupełnie spokojnie Twojego posta, aż tu nagle Autoportret. już dawno go nie czytalam, już dawno nie powtarzałam jego słów w pamięci.
OdpowiedzUsuń na zawszemoże to tak nie wypada, w końcu jest to blog modowy, a ja tu się skupiam na słowie pisanym. wybacz, Ty jak zawsze wyglądasz: świetnie i nonszalancko. a Miron jak zawsze, pobudza do myślenia.
Gorgeous!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeGreat outfit :)
We love your hat!
xx from http://sweetdifferences.com
O rety, jak byłam mała, to miałam taką wieeelką czerwoną pelerynę ciętą z koła! :D Uwielbiałam nosić do niej dżinsowy kapelusik, może mam jeszcze jakieś zdjęcia :D
OdpowiedzUsuń na zawszeA co do Twojego stroju, to kojarzy mi się trochę z detektywem, a trochę z Madlen z kreskówki wybierającą się na spacer w deszczowy dzień :)
the blue jacket is awesome!!!
OdpowiedzUsuń na zawszecheck out my blog
xoxo
Zakochałam się w Twojej stylizacji. Uwielbiam Twój styl.
OdpowiedzUsuń na zawszePo pierwsze fantastyczne zdjecia!!!!A po drugie Ty na nich wygladasz jeszcze lepiej!!Peleryna obled! Pozdrawiam i zapraszam do mnie www.saymejustine.blogspot.com
OdpowiedzUsuń na zawszeWyglądasz fajnie :))
OdpowiedzUsuń na zawszeWyglądasz świetnie :) W tle "moje" wrocławskie strony. A bazarek jest tylko w niedzielę i jeśli kiedyś będziesz chciała to wybierzemy się tam razem - pokażę Ci moje tajne stoiska ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeidealnie Ci w tym wydaniu.
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper masz tą kurtkę. No i zdjęcia nad rzeką.... Jaki to niefart, że nasza Łódź nie uświadczyła nigdy rzeki (podziemne się nie liczą), bo też bym miała takie fajne foty :P
OdpowiedzUsuń na zawszeale Ty jesteś ładna, modna i mądra, Ven!
OdpowiedzUsuń na zawszeThe photos are so beautiful! I love the setting and this lovely denim cape!
OdpowiedzUsuń na zawszesmerfastyczny zestaw ;) ad. czyż nie? odpowiem po naszymu - tuż isto :P a tak w ogóle to całkiem ładny z ciebie włóczykij
OdpowiedzUsuń na zawszezdecydowanie fenomenalnie ! ta pelerynka czy kurta czy coś jest świetna ! ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeMasz świetną pelerynę :)
OdpowiedzUsuń na zawszeSukienka i kurtka są fantastyczne !!
OdpowiedzUsuń na zawszezawsze wiedziałam, że za tym ciętym językiem muszą stać jakieś dobre wzorce literackie:)) palerynka + kapelusz bardzo zacny zestaw :)
OdpowiedzUsuń na zawsze@Zuzolińska - w najbliższym czasie chyba nie planuję. Czekam na Ciebie we Wrocławiu!
OdpowiedzUsuń na zawsze@Panna Lemoniada - jak dzisiaj zobaczyłam jakie zdjęcia zrobił Twój Paweł, to zamarłam z zachwytu
@margaret - bardzo lubię twórczość Białoszewskiego, poza tym m'ironia towarzyszy mi od lat
@coccinelka - jestem za ;)
@rudowlosaa - ale nie potrafię pisać tak dobrze jak ty i nie jestem tak zajebistą polonistką, jak ty, kochanie
pelerynka nieziemska i chociaż nigdy nie byłam fanką takich kołnierzyków a'la pensjonarka, całość bardzo przyjemna dla oka.
OdpowiedzUsuń na zawszei Białoszewski! na ścianie markerem i białą farbą wypisywała kiedyś fragmenty jego wierszy. jeden z największych skarbów polskiego języka.
Cudo peleryna :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNo to pysznie! Mam chyba ze 3 zalegające w szafie peleryny, będę więc "trędi" :) Twoja sukienka z białym kołnierzykiem jest urocza :)
OdpowiedzUsuń na zawszeEh, do mnie jakoś ten trend nie przemawia, ale Ty wyglądasz pięknie:-) Zdjęcia są rewelacyjne, szacun dla fotografa:-D Pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuń na zawszeprzesadzasz z ostrością zdjęć.
OdpowiedzUsuń na zawszebardzo fajnie! ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze