wtorek, 16 marca 2010

dramat w dwóch aktach

Jakiś czas temu miałam okazję wystąpic w cyklu Lookr.tv 'Szafiarki'

Tematem mojego programu była 'moda dla dojrzałych'. Spokojnie, nie jestem obrońcą uciśnionych, mojego bloga nie sponsoruje klub seniorów, ani nic z tych rzeczy.
Zwyczajnie poruszyłam ten temat, bo właściwie nigdzie się o tym nie mówi.

Czasopisma, owszem przesiąknięte są propozycjami odzieżowymi, pięknymi sesjami mody i dywagacjami na temat najnowszych trendów, ale osoby starsze uważane są widocznie za analfabetów, bo rzadko które artykuły modowe kierowane są do nich, ba nie ma ich prawie w ogóle.

Telewizja: dlaczego scenarzyści tv nie wprowadzą do popularnego serialu fajnej, dobrze ubranej babeczki?[i nie, nie mam tu na myśli pani pokroju A. Fitkau- Perepeczko]... Nie od dziś wiadomo, że tzw. seniorzy sporo wolnego czasu spędzają na oglądaniu telewizji, choc oczywiście nie popadajmy w stereotypy;)
dlaczego więc nikt nie wykorzysta potencjału, jakim są media i nie wskaze tym ludziom wzorców godnych naśladowania?




Łatwo jest marudzic, że starsze osoby w Polsce ubierają się źle i, że jeśli widzimy już ciekawie ubranych staruszków, to muszą to byc turyści z Niemiec... Ale to nie jest tak, że dojrzałe osoby są nudne, szare i mało kreatywne, tylko moze nie mają możliwości ubierac się lepiej>

-mniej więcej o tym rozprawialiśmy sobie z Pawłem w programie, choc na wizji został pokazany jedynie urywek naszej dyskusji, który zdecydowanie nie wyczerpuje tematu i może wydawac się chaotyczny- spokojnie, w rzeczywistości wycisnęliśmy go na maksa...

a jakie jest wasze zdanie na ten temat? jak postrzegacie sposób ubierania się ludzi starszych?



* jeśli chodzi o nagranie, zdecydowanie lepiej czuję się w roli prowadzącej, no bo cholera ileż można gadac o sobie?
jeśli kogoś rozprasza moje machanie nogami- wybaczcie, skupiałam się na siedzeniu prosto, a zapamiętanie dwóch rzeczy jednocześnie przekroczyło możliwości mnie- szafiarki :D:D:D

z pozdrowieniami!

czwartek, 4 marca 2010

dedykowane mojemu psu

z istot czworonożnych najbliższy memu sercu
jest bez wątpienia pies
kot na zdjęciach to osiedlowy partyzant
kotów nie lubię, nie znoszę, gdy się o nogę ocierają i łaszą
choć ten wywołał uśmiech na mej twarzy

sukienczyny, tak słodkie jak ta na zdjęciu
mam w zwyczaju ubrutalniać/zeszmacać/podrasowywać/przełamywać/naruszać ich pierwotność i założenie producenta/degradować do roli podomki/nosić, jak gdyby były pierwsze z brzegu,
dlatego zakładam do nich zwyczajny t-shirt, bluzkę, lub cokolwiek innego, co nie jest eleganckie
nie lubię galowych rzeczy,
cenię takie, które w każdej sytuacji są mi do usług
i właściwie ostatnimi czasy nadużywam ubrań uznawanych za kobiece
lubię czasami wczuć się w stereotyp płci, której pozwala się podłączać do prądu sprzęty gospodarstwa domowego


1sa

2as

bjhio


kocucj

[pełen synchron]

nudna jestem. wpis o niczym, bo i nic mądrego nie mam do powiedzenia
cóż 'skoki hormonalne to jedyny sport, na jaki sobie mogę pozwolić' marudzę.


doszukiwanie się filozoficznej głębi w przedstawionym poniżej filmiku
jest bezcelowe i pozbawione sensu
etiuda kilkusekudnowa powstała w wyniku zmontowania zdjęć,
co sprawiło nam wielką frajdę
fabuły, sensu i głębi brak.




a, że szyku i składu w mych zdaniach nie ma- doskonale wiem
czasami jestem aż nadto przesiąknięta twórczością Jelinek i myślę szykiem przestawnym
ale właśnie tak lubię
dajcie żyć po swojemu

dress:evita
t-shirt: troll
scarf: retro

buty damskie: bronx
shoes: bronx
[sorry za nadużycie, ale liczba mego obuwia 'zimowego' jest zatrważająco ograniczona]