Dziś będzie pogadanka o reklamach na blogu. Debata z Blog Forum Gdańsk, którą oglądałam w zeszły weekend zachęciła mnie do dyskusji. Otóż, co z tymi reklamami? Jak widać, ja zwolenniczką reklam jestem i nie uważam, że publikując jeden, czy drugi banner zabijam tym samym swoją wolność, czy niezależność. Jeśli zyski z danej kampanii reklamowej mogą sprawić, że spełnię jakąś swoją zachciankę i będę szczęśliwa, to nie widzę problemu, by na blogu reklamy zamieszczać. Moi czytelnicy są wyrozumiali i jeszcze nigdy nie wytknęli mi, że się zaprzedaję duszę diabłu, więc chwała Wam za to. Jednakże w Polsce jest taka dziwna mentalność i panuje zasada 'wszyscy mają po równo, a jak ktoś ma więcej, to znaczy, że kradnie'.
Wybierając się w daleką podróż usłyszałam zarzut, że nie jestem prawdziwym podróżnikiem, bo dostałam pieniądze od rodziców. Nie wiem, skąd taka korelacja, myślałam, że jak mój tato nie jest mafiosem, a wspólnie z mamą nie mają gangu przestępczego, to chyba nikt nie ma prawa się czepiać, przecież na taki, czy inny komfort życia, który obecnie prowadzę składa się dobrych kilkanaście lat pracy moich rodziców...
A jeszcze jak ktoś zarabia na swojej pasji, to już nie daj panie, skargi do pani bozi idą, że jak to? A pod skórą zazdrość aż zżera...
oto słowo pańskie
____________________
i jeszcze ogłoszenie duszpasterskie: ze względu na sporą liczbę zaproszeń, jaką dostaję na FB od nieznanych mi osób, założyłam konto Venili Kostis i tam można mnie lubić lub też nie.






fot. Paweł
Muszę pochwalić się sukienką. Kupiłam ją za 25 zł w Malezji w sklepie typu japan-style. Co najśmieszniejsze w owych sklepach nie można mierzyć ubrań, na pytanie dlaczego, sprzedawcy odpowiadają, że są za tanie. Nic to, wzięłam ją w ciemno i żyje nam się całkiem dobrze, poza tym jestem naprawdę zadowolona z jakości jej wykonania.
Wybierając się w daleką podróż usłyszałam zarzut, że nie jestem prawdziwym podróżnikiem, bo dostałam pieniądze od rodziców. Nie wiem, skąd taka korelacja, myślałam, że jak mój tato nie jest mafiosem, a wspólnie z mamą nie mają gangu przestępczego, to chyba nikt nie ma prawa się czepiać, przecież na taki, czy inny komfort życia, który obecnie prowadzę składa się dobrych kilkanaście lat pracy moich rodziców...
A jeszcze jak ktoś zarabia na swojej pasji, to już nie daj panie, skargi do pani bozi idą, że jak to? A pod skórą zazdrość aż zżera...
oto słowo pańskie
____________________
i jeszcze ogłoszenie duszpasterskie: ze względu na sporą liczbę zaproszeń, jaką dostaję na FB od nieznanych mi osób, założyłam konto Venili Kostis i tam można mnie lubić lub też nie.






fot. Paweł
Muszę pochwalić się sukienką. Kupiłam ją za 25 zł w Malezji w sklepie typu japan-style. Co najśmieszniejsze w owych sklepach nie można mierzyć ubrań, na pytanie dlaczego, sprzedawcy odpowiadają, że są za tanie. Nic to, wzięłam ją w ciemno i żyje nam się całkiem dobrze, poza tym jestem naprawdę zadowolona z jakości jej wykonania.
dress- japan style hat- vintage blazer- tk maxx bag- second hand (4 zło)
____________________________
W najnowszej edycji konkursu C-thru mocno kibicuję: Gracji i Martynie, a wy głosować możecie tu: c-style.pl
Święte słowa Ven. Ta polska żółć wychodzi na każdym kroku ze wszystkich stron. I to tyczy się każdej dziedziny życia. Ktoś ma dużo kasy - kradnie. Ktoś ma dobrą pracę - po znajomościach. Ktoś jest po prostu szczęśliwy - i tak zrobił coś złego bo nie można być ot tak szczęśliwym. To samo z podróżowaniem - ostatnio jakiś anonim też Ci to w komentarzach wypominał z tego co pamiętam. Ludzie nie mają co robić to się innych czepiają zamiast wziąć się za życie i sprawić by dojść do tego co inni. Dla mnie to takie biadolenie z lenistwa. Jęczeć i rzucać mięsem każdy debil potrafi. Dojść do czegoś już niekoniecznie.
OdpowiedzUsuń na zawszeP.S. Obrzydliwie pragnę łosiowej czapy!!! oddawaj!:D
bardzo dobrze to ujęłas. co prawda na niektorych blogach co post to konkurs czy reklama, i jestem wstanie zrozumiec, ze ludziom sie to nie podoba, ale ja osobiscie mam to gdzies.
OdpowiedzUsuń na zawszeja zreszta zawsze sie dziwie temu wielkiemu protestowi części czytelnikow przeciw reklamom, bo wkoncu nie prowadzimy blogow nt sytuacji politycznej na bliskim wschodzie i nie wydaje mi sie, aby reklama szamponu czy szminki jakos wybitnie tematycznie od bloga szafiarskiego odbiegala.
a co do pieniedzie to ja kompletnie nie rozumiem jak mozna wypytywac kogos skad ma tyle kasy. mnie sie zdarzaly takie pytania(zebym ja jeszcze naprawde tyle kasy miala:)) i naprawde dziwi mnie, ze majac 25 lat musze sie z tego tlumaczyc. poza tym to oczym wspominasz w drugiej czesci-ja nie widze nic zlego wtym, ze rodzice daja pieniadze swoim dzieciom. sama majac dziecko chcialabym dla niego jak najlepiej , włacznie z kupnem np mieszkania jesli bedzie mnie na to stac. a w Polsce jak masz kase to musisz sie tlumaczyc, bo posiadanie bogatych rodzicow to obciach i odrazu nazywaja cie bananem. wychodze z zalozenia, ze jesli ktos nie kradnie to mam gdzies skad ma kase.
a w ogole to przyznam ci szczerze, ze kiedys nie pałałam zbyt wielka sympatia do ciebie(chyba działalo to w obie strony:)) ale teraz bardzo lubie wchodzic na twojego bloga, bo naprawde dobrze sie czyta to co piszesz. i piszesz tak, ze moglabym sie pod wiekszoscia tego podpisac
Tak jest już niestety, zazdrość zawiść widać na każdym kroku. Zawsze tak jest. Skąd masz kasę na ciuchy? Mieścisz to w szafie, a rodzice pewno Ci to kupili, itp. Masakra, czasem się zastanawiam, skąd się to w ludziach bierze i czy to tylko u nas w kraju tak jest czy wszędzie.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczny masz ten toczek, kapelusik czy co.
Ludzie jeszcze dodają, że się sprzedajemy za byle co. Ja tego tak nie postrzegam, po pierwsze nie sprzedaję siebie, tylko miejsce na blogu, a poza tym dzisiejszy świat polega na sprzedaży produktu, więc dlaczego ja też nie mogę w tej sprzedaży uczestniczyć? Jeśli osoby, które szanuję występują w reklamach, to dlaczego ja, szary człowieczek, nie mogę sobie podreperować budżetu za pomocą reklam na blogu?
OdpowiedzUsuń na zawszePowiem więcej, jestem pewna, że gdyby taki jeden z drugim anonimem dostał propozycję reklamy za konkretną kasę, zgodziłby się. To tyle :)
Dziewczyny już chyba wszystko zawarły w swoich komentarzach. Ja powiem tylko, że zgadzam się w 100%
OdpowiedzUsuń na zawszeBo u nas nie ma niestety jeszcze zdrowego podejścia do pieniędzy i o to się wszystko rozchodzi: jak bogaty - to ukradł, jak biedny - to swój. Nikt nie wpadł na to, że można jeszcze zapracować na dostatnie życie w uczciwy sposób.
OdpowiedzUsuń na zawszeCo do komercjalizacji blogów: ja mam do reklam ambiwalentny stosunek, nie mam nic przeciwko gdy ktoś je umieszcza (choć gdzieniegdzie przy nadmiarze bolą zęby:), ale mi samej trochę szkoda mojego miejsca w sieci...i póki mam co jeść i z bloga nie żyję, to czekam aż ktoś mi zaoferuje z tysiaka:D żeby coś u siebie zamieścić (wiem, nierealne)
Ps. Wszystkie ciuchy oddzielnie mi się podobają, ale juz razem coś się gryzie (i nie jest to Borys:p)
Ja myślę że trzeba olać te dziwne teorie, bo dostajesz pieniądze jak za robotę. Więc by mieć blog też musisz pracować aby jakoś się kręcił inwestujesz itd... A jest to pasja i masz z tego jakiś grosz to chyba jest dobre, czy lepiej jest robić coś co nie nawidzisz i brać kasę? Odpowiedz jest prosta jak 2+2=4!!!! i tyle!!! ps Super foty, stylizacja i czapa zwierzęca POZDRAWIAM!!!!! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeLudzie którzy narzekają na reklamy na blogach są we wszystkich państwach.
OdpowiedzUsuń na zawszeZazdrośnicy też są wszędzie, bardzo dobrze to widac na Angielsko języcznym youtube, osoby które prowadzą blogi o makijażu, modzie itp. dostają sporo komentarzy: skąd masz tyle kasy? jest kryzys a ty wydajesz tyle na ciuchy? Sytuacja na Haiti jest bardzo ciężka, nie bądź samolubna i prześlij pieniądze na Haiti, nie kupuj więcej itp. (to tylko mniej soczyste tłumaczenie komentarzy które się tam pojawiają).
fajnie wyglądasz a co do kasy od rodziców chore by było gdyby Cię wysłali w kartonowe podło pod dom i kazali radzić sobie samemu, co w tym złego że rodzice coś kupią jeśli ich na to stać, swoje dziecko wspieram na tyle ile mogę i wspierać będę. Znajoma sprzedawczyni była świadkiem sytuacji gdzie ok. 6 letnie dziecko prosi matkę o coś tam dla rybek czy chomika, koszt coś około 5zł a matka zaczyna wykrzykiwać że ZWARIOWAŁEŚ, A ZA CO PAPIEROSY SOBIE KUPIĘ. Zazdrośnicy chyba powinni przyjrzeć się swojej zazdrości, czy zazdroszczą pieniędzy czy tak naprawdę innego podejścia i priorytetów rodziców.
OdpowiedzUsuń na zawszeW przypływie szczerości też wyznam że nie pałałam miłością do Ciebie, szczególnie po jednym Twoim komentarzu, ale teraz fajnie jest odwiedzić Twój blog:)
Co racja to racja...A jak tam konkurs TK Maxx? Znasz już wyniki? Bo zdaje się, że ja jestem trochę do tyłu... A kibicowałam Ci jak szaleniec.;)
OdpowiedzUsuń na zawsze@Daywear Dilemmas- a znam. Wygrały te panie: http://www.konkurstkmaxx.pl/zwyciezcy.html
OdpowiedzUsuń na zawszePiekna sukienka.
OdpowiedzUsuń na zawszeA widzisz bo to wynika w Polsce z czasów komuny - wszyscy mieli miec po rowno tylko czasem byli Ci rowniejsi. I teraz gdy owe sie skonczyly panuje ogromne niezrozumienie, ze jak to sie dzieje, ze inni maja wiecej? Na bank nie dorobili sie ciezka praca, zeruja na rodzicach, etc.
OdpowiedzUsuń na zawszeAle! Panuje tez ostracyzm w druga strone. Jakiekolwiek rozmowy na temat pieniedzy, wyrazenie zdziwienia, ze ktos wydaje duzo kasy zawsze, ale to zawsze sa postrzegane jako zawisc.
Przyjelo sie, ze kasa jest tematem tabu i kazdy kto o niej wspomni na pewno ma problem z tym, ze ma jej za malo a juz na bank jest zazdrosny o to, ze inni maja jej duzo. Co tez jest dla mnie kompletnym absurdem bo dochodzimy do punktu w ktorym nie wolno powiedziec, ze ktos za cos przepplacil moim zdaniem bo zaraz pojawia sie oskrazenie, ze pewnie to zazdrosc.
Brak nam srodka w postawach dotyczacych pieniedzy, statusu materialnego, czy tego jak uposazeni (praca rodzicow) wyszlismy w swiat.
Ja reklam na blogu nie mam co prawda, ale wynika to z niewielkich odwiedzin i tego, ze wordpress nie wspolpracuje z platformami reklamowymi ;)
btw. Sukienka boska :D
"...przecież na taki, czy inny komfort życia, który obecnie prowadzę składa się dobrych kilkanaście lat pracy moich rodziców..."
OdpowiedzUsuń na zawszeKilkunastu lat pracy,pozwolę sobie nadmienić
Nieprawda, anonimie od kilkunastu lat pracy, to Ty źle odmieniasz.
OdpowiedzUsuń na zawszeSukienka prześliczna, dobrze, że zaryzykowałaś. A temat poruszony przez Ciebie jest bardzo ciekawy i zgodzę się z Tobą, chociaż i na drugą stronę medalu trzeba zważyć. Ostatnio zaczęły mnie razić blogi i te sławne i te na sławne aspirujące, których właścicielki nastawiły się chyba tylko na zysk. I żadnego ciekawego posta u nich nie uświadczysz, bo konkurs, goni reklamę, a reklama- relację ze spotkań reklamujących. Rozumiem konkurs prowadzony od czasu do czasu (tymbardziej, że niektóre są ciekawe), rozumiem też bannery (na które się po prostu nie zwraca uwagi), ale dawno nie zaglądam już na blogi, na których każda notka wydaje mi się reklamą podprogową. Zatracając się w komercji zapominamy, po co blog był prowadzony.
OdpowiedzUsuń na zawszeNo ale, nie powiem i ja bym chciała uzyskać zainteresowanie reklamodawców;)
"dobrych kilkunastu lat pracy..." Oj, Anonimie...
OdpowiedzUsuń na zawszeSwoją drogą gratuluję Ci zainicjowania tematu, który wymaga trochę więcej myślenia przy napisaniu komentarza, niż "pięknie wyglądasz"
Amen!Nic dodać nic ująć!
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietna jestes i nie przejmuj się opiniami ludzi, którzy najwyraźniej w świecie są zazdrosni:)
OdpowiedzUsuń na zawszenikosview
co do zamieszczania reklam na blogu w zasadzie wszystko zostało juz powiedziane w poprzednich komentarzach, większość lubi wciskać swoje trzy grosze w sprawy innych bo ich życie jest zbyt nudne, monotonne, są sfrustrowani a krytyka, oczywiście anonimowa, bo tak bezpieczniej "czegoś" co ktoś inny robi daje im satysfakcję i namiastkę społecznego życia, sami nie potrafią znaleźć swojej drogi, pasji, pomysłu na siebie dlatego są tacy jacy są, bo zwyczajnie inaczej nie potrafią - ale nie ma co się tym specjalnie zamartwiać - jestem przekonana, że wszystko co wysyłamy w przestrzeń (słowa, emocje, nastawienia...) to prędzej czy później do nas powraca,
OdpowiedzUsuń na zawszez drugiej strony odkrywając siebie w tym wirtualnym świecie wystawiamy się troszkę na obstrzał :)
a Twoja malezyjska sukienka jest śliczna i bardzo intryguje mnie zawieszka na łańcuszku - czy to fotel bujany?
serdecznie pozdrawiam
@ThimbleLady- tak jest, to fotel bujany
OdpowiedzUsuń na zawszedobrze że jest ktoś kto mądrze obiera w słowa to co myślę i ja już tego w słowa obierać nie muszę, jedynie podpisuję się pod Twoim postem (ps. mi nikt nie chce wstawiać reklam, sknery)
OdpowiedzUsuń na zawszeTORBA
aj low her, powiedz jej to.
piękna piękna piękna
pasuje do właścicielki ;)
Super sukienka pochawalę sie że mam taka sama:) kupiona na all:) ale ty w niej o niebo lepiej wygladasz:)
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam i zapraszam do mnie
malami-cupcake.blogspot.com
fantastic style!!!
OdpowiedzUsuń na zawszewww.paolinasspace.blogspot.com
achhh to Ciebie widzialam na zeberce or papilocie i tak bardzo Cie objechali za toczek. niestety... musisz byc gotowa na to ze nie pierwszy i nie ostatni raz rtak zareaguja bo jesli chodzi o odzwyczjenie sie od uwag typu "o fuuuuu wygladasz jak jakis przebieraniec" potrzebujemy duuuzo czasu.
OdpowiedzUsuń na zawszea przeciez najwazniejsze ze my dobrze sie w tym czujemy. tak wiec zycze wytrwalosci no i dystansu do tych uwag ktore czesto sa totalnie bezpodstawne wynikajace z zazdrosci.
; )
pozdrawiam i zapraszam do siebie
dzikilisek
Zapraszam do udziału w moim konkursie
OdpowiedzUsuń na zawszeaaaaaa ja tez jesteś na blogspot! :D zapraszaszaszam
OdpowiedzUsuń na zawszebardzo dobrze powiedziane!xD
OdpowiedzUsuń na zawszesuper zestaw:) czapa z ostatniego zdjecia mnie powalila na kolana:)
zapraszam www.magdarling.blogspot.com
strasznie, ale to strasznie mi miło :)
OdpowiedzUsuń na zawsze:*
so pretty and i really want your deer hat :)
OdpowiedzUsuń na zawszecome here soon. maybe you can follow me if you like, or we can follow each other? i would love too :)
merry christmas :)
http://upworldbykc.blogspot.com/
czapka jest C U D O W N A
OdpowiedzUsuń na zawszeGenialny naszyjnik!
OdpowiedzUsuń na zawszesukienka sukienka sukienka!
OdpowiedzUsuń na zawszeswietna notatka ... sama prawda,a i w dodatku swietnie zakonczona :)
OdpowiedzUsuń na zawszeps: uwielbiam te twoje "gadgety" chodzi mi o czape, torebke ,... wszystko takie orginalne :)
http://patroushkasplace.blogspot.com/
Boski look. Zachwyt totalny. I świetne nogi. Zaazdroszczę ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeNakrycie głowy na ostatnim zdjęciu fenomenalne - mówię Ci (-:
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki za radę!:)
OdpowiedzUsuń na zawszeSzczesliwego Nowego Roku i udanej zabawy sylwestrowej zyczy Gefanka.
OdpowiedzUsuń na zawszeGefanka- blog
a mnie sie mega podoba twoj toczek i ten kolor!
OdpowiedzUsuń na zawszeniestety nie :< znalazłam w internecie, zakochałam się w niim
OdpowiedzUsuń na zawszepiękny kapelusz!
OdpowiedzUsuń na zawszewow... lovely blog !!! ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeo jacie ! :) nie wiem jakim sposobem wcześniej nie trafilam na Twojego bloga, ale odrazu zostaje obserwatorem. swieeetny outfit <3333333
OdpowiedzUsuń na zawszeHej!
OdpowiedzUsuń na zawszeIlekroć oglądam Twoje stylizacje, zawsze podziwiam tą idealną i równomierną bladość. :) Mogłabyś zdradzić, jakiego podkładu/pudru używasz?
Chyba że to zasługa światła?
(...ale na każdym zdjęciu...? :D)
@Anonimowy - haa. z natury jestem taka blada :D ostatnio używam podkładu astor mineral match, odcień 002 i pudru sypkiego astor anti shine 003. ale muszę Ci powiedzieć, że najlepszy efekt uzyskiwałam przy podkładzie clinique odcień vanila. genialny był, jak będziesz miała ochotę zamów sobie próbki ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze@Venila
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki wielkie, wypróbuję przy najbliższej okazji! :)
hello,
OdpowiedzUsuń na zawszethanks for your comment :)
great outfit here!
sama prawda. w naszym społeczeństwie cokolwiek się nie zrobi zawsze będzie ŹLE... szkoda
OdpowiedzUsuń na zawsze