sobota, 25 kwietnia 2009

mum, can I be sexy ?

najbardziej lubię czarne wstążki w czarnych włosach
i czarnej szminki ślad na czarnych papierosach

lsd&love&roll
cóż na to poradzę, że kocham czerń.

fake.
w tym konkretnym przypadku oznacza to
a)bawełnianą, by nie rzec dresową pseudoramoneskę - wszyscy mają skórzane.. przewaga jest duża, ale do nadrobienia.
b)wet leggins- nie wiem jak lateks, ale te świetnie sprawdzają się przy tarzaniu po perskich dywanach
c)nieskórzana,[każda inna, właściwa nazwa brzmi tak plebejsko!] torebka
z niezłotymi dziurkami
ekologia, ekonomia ? nevermind !

torebka [ wtedy-jeszcze-nowa] zakupiona z jakieś pięć lat temu w second-handzie.
z moją antypatią do wszelkich skajów, skór ekologicznych i innych derm, musiałam się głęboko zastanowić- spokojnie,byłam wtedy nastolatką, teraz, naturalnie takiego dylematu bym nie miała.

idealna mała [baaardzo mała] czarna sukienka- towar deficytowy!
black not dead.

pod moją czarną tapetą
arcy-moja czarna
na trzy takty pufa

q1

q3

dsds

dress- atmosphere
blouse- troll
leggins- c&a
necklase- troll
bag- river island
obuwie - h&m

wtorek, 21 kwietnia 2009

O boska władzo wiejskich fryzjerów !


Lekkim krokiem opuściłam ubrania uznawane za zimowe. Choć przy moich dziwacznych zapędach, płaszczów nie odesłałam na strych, którego zresztą nie mam- toż to z kobietami wszystko możliwe.
A co ! wiosna, wiosna,proszę Państwa.
och.
żyć miłością, wodą mineralną Evian
malboro light'ami
i wierzyć, że to wystarczy.

Outfit:

spodenki ultra krótkie- Bo, choć każdy wie, że 'Polska to taki głupi, brzydki i biedny kraj- ciemno, zimno, głupie programy w tv..i jeśli już cieszyć się z nadejścia nowej pory roku- to pełną parą.

bluzka- zachwyt nr czterdzieści siedem zaszczycił ową bluzkę, gdy nieco oszołomiona dni kilka wstecz, obudzona za piętnaście dziewiąta uświadomiłam sobie, że przecież o godzinie punkt dziewiąta miałam bacznie stawić się przed wystawą second- handu o iście anglosaskim brzmieniu 'New look'i dzielnie stoczyć bój na koszyki i ukryte za plecami, pełne nienawiści gesty. Toteż zwlokłszy się z łóżka, do lumpeksu dotarłam pięć minut po planowanym czasie. Co prawda, bez makijażu i śniadania, ale było warto !
I nieważne, że bluzka jest czterdziestego czwartego rozmiaru. ot to tylko jakieś cztery słupki rozbieżności, ale któż by się przejmował takimi drobiazgami, kiedy niezwykle efektowny kołnierz koszuliny woła : ' bierz mnie. no przecież stać cię'...


22




33
blouse: Dorothy Perkins
shorts: bershka
leggins: allegro
shoes: no name
headwear: allegro